10. "Wakacje"
Tegoroczne wakacje wyjątkowe były
W Bośni się zaczęły i tam też skończyły
Ale w międzyczasie resztę swych wakacji
Spędziliśmy jeszcze w cudownej Chorwacji
To tyle już wstępu moich opowieści
Teraz czas na szczegóły, oraz więcej treści
Jechaliśmy przez góry, lasy i doliny
Celem naszym był Mostar, bardzo urokliwy
Słynie on z zabytków przepięknych po prostu
Lecz wszyscy turyści wypatrują Mostu
Jest on bardzo Stary i bardzo uroczy
A jego dostojność każdego zaskoczy
Są tam też meczety wraz z minaretami
Z których śpiewy modłów słychać wieczorami
Na drugi dzień wcześnie, tak z samego rana
Oddaliśmy się pasji okolic zwiedzania
Do Blagaja najpierw więc pojechaliśmy
Tam klasztor Derwiszów też podziwialiśmy
Nad nim wielka góra z niedużą jaskinią
Z której potok Buna wypływa szczeliną
Potem był Počitelj w okolicy znany
Przez wszystkich turystów bardzo wręcz lubiany
Na wysokiej górze są zamku ruiny
Mieszkali tam Turcy z dalekiej krainy
Legenda też głosi, że bardzo bogaci
Bywali w tym zamku także i Piraci
Kościół w Medjugorie też nawiedziliśmy
Na Górę Objawień się powspinaliśmy
Gdy w Bośni plan cały został wypełniony
Nadszedł czas przenosin w Cro nadmorskie strony
Na swoje wakacje chcieliśmy pojechać
Na cudownie zielony półwysep Peljesać
Droga choć zawiła, lecz dość malownicza
Zawiodła nas szybko wprost do Orebiča
W kapitańskim mieście piękne wille stoją
Egzotyczne rośliny ich ogrody stroją
Można iść do portu, lub na dobre lody
Które zjadaliśmy dla ciała ochłody
Długa promenada wzdłuż morza się wije
Widok z niej cudowny na świętego Ilje
Góra ta ogromna jest calutka "goła"
Lecz nie każdy śmiałek wspiąć się na nią zdoła
Na tym Peljesaču jest atrakcji wiele
Warto je pozwiedzać, drodzy przyjaciele
Trzy śmieszne osady na całym półwyspie
Kučiste, Viganj no i też Loviste
Słyną z silnych wiatrów do Windsurfingowania
A mówiąc po polsku - na desce pływania
Z drugiej strony jest plaża, która zwie się Divna
Jest niezwykle piękna, lecz za razem dziwna
Wody turkus olśniewa, jest on wręcz uroczy
Lecz gdy słonko zajdzie, już nie lśni tak w oczy
Inną też atrakcją wartą zobaczenia
Jest przejazd przez "Czyściec" w celu "oczyszczenia"
Za ciemnym tunelem jest zawiła droga
Zaprowadzi ona wprost do BORAKowa
Osada jest mała, lecz gdy zajdzie słońce
To widoki są tam wręcz powalające
Jest też miasto z Chinami często kojarzone
Wielkim murem, nie chińskim, szczelnie otoczone
Setki lat się morską sól tam wydobywa
Jest bardzo urocze, a Ston się nazywa
Lecz największą atrakcją tego Peljesača
Są winnice słynące z pysznego Dingača
W Bośni się zaczęły i tam też skończyły
Ale w międzyczasie resztę swych wakacji
Spędziliśmy jeszcze w cudownej Chorwacji
To tyle już wstępu moich opowieści
Teraz czas na szczegóły, oraz więcej treści
Jechaliśmy przez góry, lasy i doliny
Celem naszym był Mostar, bardzo urokliwy
Słynie on z zabytków przepięknych po prostu
Lecz wszyscy turyści wypatrują Mostu
Jest on bardzo Stary i bardzo uroczy
A jego dostojność każdego zaskoczy
Są tam też meczety wraz z minaretami
Z których śpiewy modłów słychać wieczorami
Na drugi dzień wcześnie, tak z samego rana
Oddaliśmy się pasji okolic zwiedzania
Do Blagaja najpierw więc pojechaliśmy
Tam klasztor Derwiszów też podziwialiśmy
Nad nim wielka góra z niedużą jaskinią
Z której potok Buna wypływa szczeliną
Potem był Počitelj w okolicy znany
Przez wszystkich turystów bardzo wręcz lubiany
Na wysokiej górze są zamku ruiny
Mieszkali tam Turcy z dalekiej krainy
Legenda też głosi, że bardzo bogaci
Bywali w tym zamku także i Piraci
Kościół w Medjugorie też nawiedziliśmy
Na Górę Objawień się powspinaliśmy
Gdy w Bośni plan cały został wypełniony
Nadszedł czas przenosin w Cro nadmorskie strony
Na swoje wakacje chcieliśmy pojechać
Na cudownie zielony półwysep Peljesać
Droga choć zawiła, lecz dość malownicza
Zawiodła nas szybko wprost do Orebiča
W kapitańskim mieście piękne wille stoją
Egzotyczne rośliny ich ogrody stroją
Można iść do portu, lub na dobre lody
Które zjadaliśmy dla ciała ochłody
Długa promenada wzdłuż morza się wije
Widok z niej cudowny na świętego Ilje
Góra ta ogromna jest calutka "goła"
Lecz nie każdy śmiałek wspiąć się na nią zdoła
Na tym Peljesaču jest atrakcji wiele
Warto je pozwiedzać, drodzy przyjaciele
Trzy śmieszne osady na całym półwyspie
Kučiste, Viganj no i też Loviste
Słyną z silnych wiatrów do Windsurfingowania
A mówiąc po polsku - na desce pływania
Z drugiej strony jest plaża, która zwie się Divna
Jest niezwykle piękna, lecz za razem dziwna
Wody turkus olśniewa, jest on wręcz uroczy
Lecz gdy słonko zajdzie, już nie lśni tak w oczy
Inną też atrakcją wartą zobaczenia
Jest przejazd przez "Czyściec" w celu "oczyszczenia"
Za ciemnym tunelem jest zawiła droga
Zaprowadzi ona wprost do BORAKowa
Osada jest mała, lecz gdy zajdzie słońce
To widoki są tam wręcz powalające
Jest też miasto z Chinami często kojarzone
Wielkim murem, nie chińskim, szczelnie otoczone
Setki lat się morską sól tam wydobywa
Jest bardzo urocze, a Ston się nazywa
Lecz największą atrakcją tego Peljesača
Są winnice słynące z pysznego Dingača
Warto też popłynąć na fajną wycieczkę
Na leżącą opodal dość dużą wysepkę
Gdy nie mamy czasu zobaczyć jej całej
To choć
zwiedzić trzeba jedno miasto na niej
Miasto to przepiękne gruby mur otula
Miasto to przepiękne gruby mur otula
Ma tą
samą nazwę, co wyspa, Korčula
Opisywać
jej piękna tutaj nie zamierzam
Jej
walory Waszej ocenienie powierzam
Na sam
koniec pobytu jechaliśmy jeno
Do
niezwykłych ogrodów, w Arboretum Trsteno
Tam
dopiero rosną przepiękne rośliny
Przywiezione
kiedyś z dalekiej krainy
Jest
też i fontanna z posągiem Neptuna
I stary
akwedukt i palma jak struna
Cudownie
bajeczny jest ten ogród stary
Będzie
on na zawsze przez nas pamiętany
Przysłowiową
wisienką na torcie z wakacji
Był
rzut oka na perłę calutkiej Chorwacji
Choć
tylko z daleka to i tak cudowny
Widok
na to miasto był bardzo wymowny
Dubrownik
jest zwany perłą Adriatyku
I tak
go zapiszę w moim pamiętniku
To by
było na tyle w temacie wakacji
Tych
spędzonych przez nas w przepięknej Chorwacji
Lecz
powrotną drogę tak wyznaczyliśmy
Że się
w Sarajewie ulokowaliśmy
Choć
ten pobyt tylko był na jedną dobę
To do
dzisiaj jego zapomnieć nie mogę
Wpierw
Tunelem Spasa spacerowaliśmy
W
którym wspomnień z wojny się naoglądaliśmy
Zrobiło
to na nas ogromne wrażenie
Jak
wielkie ci ludzie przeżyli cierpienie
Następnie
zwiedzanie miasta zaczęliśmy
Zabytki
cudowne tam oglądaliśmy
A jest
ich tu mnogość wręcz niesamowita
Za
każdym zakrętem jakiś z nich nas wita
Są
świątynie cudowne czterech wiar wyznawców
Których
urok zachwyca też wytrawnych znawców
Muzułmańskich
meczetów jest tu bardzo dużo
Obok
nich kościoły katolikom służą
Prawosławni
maja i swoją świątynię
Której
urok w całej okolicy słynie
Są i
synagogi tak dla równowagi
By
żadna religia nie miała przewagi
Z tego
zresztą w świecie Sarajewo znają
Że od
zawsze w zgodzie wszyscy tu mieszkają
Ale na
początku naszego zwiedzania
Zaczęliśmy
od tucanej kafy skosztowania
I
powiem Wam szczerze to przysmak wyborny
I
podany do tego w serwis wręcz wytworny
No i
oczywiście miejsce najważniejsze
To
studzienka Sebilj, źródełko tutejsze
Tuż obok
jest bazar z mnóstwem wręcz kramików
Cudownych
wyrobów jest tutaj bez liku
Robią
je lokalni, zdolni rzemieślnicy
I
sprzedają potem wprost z wąskiej ulicy
A całą
dzielnicę którą tworzą kramy
Pod
nazwą Baščarsiji wszyscy dobrze znamy
Jest
też ratusz miejski tuż przy samej rzece
Budynek
przepiękny, Viječnica zwie się
A rzeka
Miljacka, choć nie jest za duża
Ustrojona
mostami płynie wprost ze wzgórza
Jednym
z najpiękniejszych w Sarajewie mostów
Jest
ten most Łaciński, przepiękny po prostu
Przy
głównej ulicy wieczny ogień płonie
Zwie
się "Vjecna vatra", ku pamięci on jest
Jest tu
jeszcze mnóstwo i innych atrakcji
Lecz by
wszystkie zwiedzić, nie starczy wakacji
Dlatego
my teraz wyjechać musimy
Lecz na
pewno na dłużej jeszcze tu wrócimy
A więc
na sam koniec dam Wam taką radę
Byście
na wakacje jechali mym śladem...
-Jaro-
Komentarze
Prześlij komentarz