Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

16. "Dziwny Świat"

Być albo mieć, odwieczne pytanie człowieka  Szlachetniej jest być, lecz bez mieć jaki los na tym świecie nas czeka...  Ideały, wiara, marzenia, rdzewieją w kwaśnych deszczach życia  Obdarte z godności, w głębi duszy szukają ukrycia Fałsz, zawiść, zazdrość, w piękne szaty ubrane  Prawda, szczerość, uczciwość, w konspiracji głęboko schowane Co jest dobrem, co złem, tego rozróżnić nie sposób  Autorytety w proch starte, nie ma już wielu uczciwych osób Błędnik duszy zwariował na karuzeli obłudy  Wartości legły w gruzach, wdeptane w ulicy brudy Tolerancja i szacunek benzyną są oblewane I codziennie od nowa notorycznie podpalane  Nienawiści strumyki w nurcie rzeki ku morzu płyną  Zatruwając kwitnące łąki swego jadu śliną Co się dzieje z tym światem, gdzie się toczy ta ziemska kula  Czy można to zatrzymać, zawrócić, gdy wiatr w twarz wciąż hula Czy nie lepsza...

15. "Polskie legendy" cz. 4 "Szabla króla Zygmunta".

W dawnych już czasach, pewnego razu,  Władysław IV, z dynastii Wazów  Zamierzał pomnik w Warszawie stawić  By swego ojca pamięć wysławić Aby to dzieło było wspaniałe   Oraz tym bardziej wręcz okazałe M iał na kolumnie ów posąg stanąć   Na przeciw Zamku miejsce swe zająć Najlepszy rzeźbiarz w całej Warszawie   Mistrz Jakub, Złotym zwany ciekawie Zlecenie przyjął do wykonania   I wnet się podjął tego zadania Gdy z brązu pomnik powstał już cały   Syn mistrza, Kacper, choć jeszcze mały Zauważył otóż, że szabla króla   Nie lśni zbyt mocno, jest szaro-bura Więc do warsztatu zakradł się w nocy I polerował, sam bez pomocy Gdy wschodu słońca blask w niej zabłysnął   Złotym kolorem mistrz się zachłysnął I nie chciał wierzyć, że to syn jego   Dokonał czynu tak wspaniałego W ten sposób pracę ciężką skończono   I pomnik króla wnet postawio...

14. "Polskie legendy" cz. 3 "Bazyliszek"

Żeby było dziś ciekawie   To opowiem o Warszawie  Pewien płatnerz, Melchior zwany  Był w Warszawie szanowany  Tworzył zbroje, bardzo lśniące  Blaskiem swym zabijające  Miał on dzieci swoich parę  Które kochał ponad miarę Gdy przybyła raz do miasta  Cyrkowników spora kasta  Dzieci ojca uprosiły  By występy zobaczyły  Ojciec im nakazał srogo  By szli tylko prostą drogą  A ulicę Krzywe Koło  Obchodzili naokoło  Bo tam kamienica stoi  Której każdy się wręcz boi  A kto wejść się tam odważy  Sam sobie piwa nawarzy  Gdy występy się skończyły  Dzieci śmiałka zobaczyły  Który zamiast iść do domu  Wszedł tam cicho, po kryjomu  Poszły za nim, a w piwnicy  Potwór straszny z kamienicy  Ni to smok, ni wąż, ni kogut  Stał tam prosty niczym drut  Gdy mu śmiałek w oczy spojrzał  W bazyliszku szybko dojrzał...

13. "Polskie legendy" cz. 2 "Zaczarowane gołębie w Krakowie"

Wiele lat temu w mieście Krakowie  Książę koronę chciał mieć na głowie  Imię miał zacne, lecz Henryk Prawy  Uwielbiał raczej huczne zabawy  Aby kariery swej drogę skrócić  Papieża złotem zechciał przekupić By ten go poparł swym majestatem A on zostanie królem już latem  By monet szybko uzbierać dużo  Przed czekającą go długą podróżą   Wiedźmę krakowską książę wynajął  By ktoś się złota zbieraniem zajął  Ona kompanów księcia zebrała  I wnet w gołębie pozamieniała  Kościół Mariacki dziobać wciąż miały  A z murów będą pieniądze spadały  Trzy wozy złota Henryk uzbierał  Do Watykanu wnet się wybierał  Wiedźma przed drogą mu obiecała  Że gdy powróci, drużyna cała  Z gołębi w ludzi się pozamienia  I wróci do służby królowi służenia  Lecz Henryk szybko przed drogi kresem  Przehulał skarby i to z kretesem  Do grodu swego nigdy nie wrócił...

12. "Polskie legendy" cz. 1 "Śpiący rycerze w Tatrach".

Dawno temu pod Tatrami  Mieszkał Jaśko z góralami Chodził wypasać owieczki Oraz na górskie wycieczki Usłyszał razu pewnego Coś bardzo, bardzo dziwnego Że gdzieś pod Giewontem w grocie Skarbów ktoś ukrył tam krocie Ruszył czym prędzej pastuszek By złotem zapełnić garnuszek Obchodził górę dokoła Lecz groty znaleźć nie zdołał I wtedy z podziemnych toni Usłyszał głos rżenia koni Wielce go to przestraszyło Lecz także zaciekawiło Wnet w skale szczelinę znalazł Myśląc, że skarb już odnalazł A w grocie, obok trzech koni Spał rycerz z mieczem w swej dłoni Rycerz ze snu wybudzony Spojrzał na chłopca strapiony "Czy nadszedł już czas"? - zapytał I już za miecz swój się chwytał Lecz chłopiec go uspokoił I nerwy jego ukoił "Nie nadszedł Panie, nie jeszcze" A chłopca przeszyły dreszcze Bo obok w sąsiedniej sali Inni rycerze też spali ...

11. "Polskie legendy" - Prolog

Dziś opowiem Wam bajeczkę  By rozbawić Was troszeczkę   Dawno temu przez pół roku Latał Rycerz na swym smoku  Gdy się zmęczył tym lataniem  Chciał odpocząć w Zakopanem  Tam przycupnął sobie kątem  I wnet zasnął pod Giewontem  Smoka rozbolała głowa  I poleciał do Krakowa  Latał biedak tak bez celu  Aż dofrunął do Wawelu  Szybko zyskał tam złą sławę  Jedząc owce, a nie trawę  Więc król casting wnet ogłosił  By się śmiałek szybko zgłosił  Za zabicie tego stwora  Da mu złota, tak... z pół wora  Lecz zadanie trudne było  Wielu zbrojnych tam przybyło  Ale rady nie dał żaden  Przegrywając walkę z gadem  Zjawił w końcu się chłopina  Szewczyk mały, oj chudzina  I pokonał sprytem drania  Sypiąc siarkę do śniadania  Zgarnął kasę za robotę  Poszedł w świat, tak na piechotę  Raz pod dębem spotkał braci  Co nie byli ta...

10. "Wakacje"

Tegoroczne wakacje wyjątkowe były  W Bośni się zaczęły i tam też skończyły  Ale w międzyczasie resztę swych wakacji  Spędziliśmy jeszcze w cudownej Chorwacji   To tyle już wstępu moich opowieści  Teraz czas na szczegóły, oraz więcej treści  Jechaliśmy przez góry, lasy i doliny  Celem naszym był Mostar, bardzo urokliwy   Słynie on z zabytków przepięknych po prostu  Lecz wszyscy turyści wypatrują Mostu   Jest on bardzo Stary i bardzo uroczy A jego dostojność każdego zaskoczy   Są tam też meczety wraz z minaretami Z których śpiewy modłów słychać wieczorami  Na drugi dzień wcześnie, tak z samego rana  Oddaliśmy się pasji okolic zwiedzania   Do Blagaja najpierw więc pojechaliśmy  Tam klasztor Derwiszów też podziwialiśmy  Nad nim wielka góra z niedużą jaskinią  Z której potok Buna wypływa szczeliną  Potem był Počitelj w okolicy znany  Przez ws...