4. "Miłość"
O miłości wierszy powstało już wiele
Lecz każdy w niej widzi zawsze coś innego
Jeden dozgonne śluby w kościele
Miłość ponoć cierpliwa, nie szuka poklasku
Nie widać jej wszędzie, na każdym afiszu
Kiełkuje i kwitnie przy księżyca blasku
Dojrzewa i więdnie w domowym zaciszu
Nie widać jej wszędzie, na każdym afiszu
Kiełkuje i kwitnie przy księżyca blasku
Dojrzewa i więdnie w domowym zaciszu
Jest jak tulipan, co w ziemi zimuje
Uśpiony w cebulce, w maraźmie, apatii
Gdy zaś promieni słońca posmakuje
Wyrwać się z jarzma chce do swej sympatii
Uśpiony w cebulce, w maraźmie, apatii
Gdy zaś promieni słońca posmakuje
Wyrwać się z jarzma chce do swej sympatii
WIOSNA miłości barwą tęczy płonie
Śpiewem skowronków od samego rana
Zapachem kwiatów w ogrodu zagonie
W suknię z mgły puszystej dostojnie ubrana
Motylami z brzucha fruwa po niebiosach
Flirtuje namiętnie co dzień oraz w nocy
Jest dzika, szalona i ma wiatr we włosach
Nie ustaje w zalotach i ma mnóstwo mocy
LATO miłości w cieple słońca leży
Leniwą beztroską się upaja
Sądzi, że wszystko jej się należy
Nie musi zabiegać, gonić i się starać
Owoce wiosną zasiane - zebrane
Teraz już tylko zajadać ich słodycz
Wszystko zostało już dobrze poznane
Motyle przytyły, wiatr ucichł, jest gorycz
JESIEŃ miłości miewa różne stany
Wirusy zdradliwe targają nią czasem
Choroby ją toczą, lecz lekarz wybrany
Nie zawsze mieszka pod domu adresem
Lecz gdy kuracja wybrana nie działa
A po leczeniu pozostają blizny
Wtedy ona szuka drogi powrotnej
Do ciepła letniego, azylu ojczyzny
ZIMA miłości nadchodzi znienacka
Bywa mroźna, oziębła i bardzo okrutna
Lecz nieraz jest także niezwykle cwaniacka
Ironiczna, prześmiewcza oraz bardzo butna
Wtedy wszystko co było widać jak na tacy
Wszystkie błędne decyzje oraz złe wybory
Chciałaby w ich naprawę włożyć wiele pracy
Lecz już czasu braknie, na nowe amory
Bo miłość należy ciągle pielęgnować
Nie spuszczać jej z oka i się o nią troszczyć
I tulić w sercu, aby nie żałować
Że nie była do zimy lecz się dała zniszczyć
-Jaro-
Komentarze
Prześlij komentarz